Nowy Rok zbliża się wielkimi krokami, a z nim postanowienia noworoczne. Szczerze? Już dawno odpuściłam rozpisywanie swoich celów na całej kartce A4. Doszłam do wniosku, że lepszą formą jest wyznaczenie 1-3 założeń, które obiektywnie jesteśmy w stanie spełnić w ciągu kolejnych 12 miesięcy.
Postanowienia długoterminowe pozwalają na rozbicie planu realizacji na mniejsze punkty, w związku z czym tworzy się lista krótkoterminowych zadań. Są to właśnie małe kroki, które pozwolą dojść do głównego celu bez poczucia przytłoczeniu i demotywacji.
Znamy już ilość założeń, która powinna znaleźć się na liście. Co dalej? Czego powinny one dotyczyć? W tej kwestii najlepsza odpowiedź brzmiałaby
ZALEŻY
W końcu cel ma sprzyjać rozwojowi danej dziedziny w Twoim życiu, a nie ma stanowić wyzwania nierealnego. Zadaj sobie następujące pytania i szczerze na nie odpowiedz:
1. Czego w tej chwili najbardziej mi potrzeba?
2. Co zmieniłbym/zmieniłabym w minionym roku?
3. Co sprawia, że czuję się spełniony/spełniona na codzień?
4. Co w ostatnim czasie stało się strefą mojego komfortu i dlaczego?
Odpowiedź nie musi być długa, zawiła. Dwa, trzy słowa wystarczą, aby dostrzec wskazówkę pod kątem zmian w swoim życiu. Prawdopodobnie odpowiedź znajdziesz już po drugim pytaniu.
Kolejny krok to wdrożenie założeń w swoją rzeczywistość, czyli najtrudniejsza część.
PAMIĘTAJ! Cel realizujesz dla siebie.
Bądź konsekwentny/a, obiektywny/a, ale w ciągu tego procesu wprowadzaj łagodność wobec swojej osoby. Wchodząc w zasadę „100% albo nic” najmniejsze potknięcie, mała porażka sprawi, że będziesz chciał/a odpuścić całą dotychczasową pracę.
Przypomnę, że jesteśmy ludźmi, a życie to życie;) Adaptuj się do okoliczności i stań się własnym mentorem, który kieruje, ale także potrafi odpuszczać. Cele wyznaczone w grudniu 2022 mogą się okazać zupełnie nieistotne za parę miesięcy. Mogą zostać zmienione lub zmodyfikowane, bo zmiana jest stałą i to właśnie zmiana nas rozwija.

